Hodowla chrząszczy - hobby dla cierpliwych. Cz. I


Jadwiga i Marta Korczak

Gdy oglądamy różne gatunki chrząszczy - owadów o grubych, chitynowych pokrywach skrzydeł, niejednokrotnie ubarwionych wręcz bajkowo, lub tych o niesamowitych, potężnych "rogach" na głowach, marzy nam się wielkie terrarium przypominające mikrowycinek lasu deszczowego i wspaniałe żuki buszujące wśród zielonych gałązek. Lecz im bliżej poznaje się tę rodzinę owadów, tym bardziej oddala się obraz wymarzonego terrarium. Niezwykle interesujące - tak, ale trudne i wymagające w praktyce. Chrząszcze w warunkach wiwaryjnych nieraz mogą przyprawić o ból głowy. Już sam fakt, że należą do owadów, które przechodzą przeobrażenie zupełne, mobilizuje hodowców do przygotowania miejsca, w którym należy zgromadzić cały magazynek produktów niezbędnych do dalszej hodowli.

Zacznijmy jednak od początku. Hodowlę rozpoczyna się raczej od osobników imago. Idealne jest posiadanie samca i przynajmniej dwóch-trzech samic wybranego gatunku. Na początek należy zakupić duże terrarium. W zależności od wielkości chrząszczy słowo "duży" może oznaczać terrarium o wymiarach (wysokość x szerokość x głębokość): 60 cm x 30 cm x 30 cm dla żuków z rodzaju Smargdestes, poprzez 80 cm x 40 cm x 40 cm dla większych, takich jak Pachnoda czy Xylortupes, a skończywszy na 100 cm × 50 cm × 50 cm dla dużych, takich jak Dynastes czy Goliatus.

Terrarium wypełnia się warstwą podłoża, które powinno zawierać maksymalną liczbę składników, jaką uda się zdobyć hodowcy. Dlatego wcześniej wspomniano o podręcznym magazynku. W skład podłoża mogą wchodzić wszelkie gatunki spróchniałego drewna oraz liście, zarówno zebrane w okresie jesiennym pod drzewami, jak i nacięte w czasie wegetacji i ususzone. Mogą to być liście dębu, lipy, buku, morwy itp. Głównym składnikiem podłoża jest oczywiście torf odkwaszony z domieszką namoczonego podł...