Dywagacje na temat rozmnażania ryb akwariowych


Dr Hubert Zientek

Podejmując decyzję o rozmnażaniu słodkowodnych ryb akwariowych w domowym akwarium, trzeba zdawać sobie sprawę, że wielokrotnie hodowca nie ma łatwego zadania. Czyha tu bowiem na niego szereg trudności, wyzwań i wyrzeczeń, a nawet niebezpieczeństw, których radzę nie lekceważyć. W niniejszym artykule chciałbym podzielić się z Czytelnikami swoimi doświadczeniami w tym temacie.

Praca hodowlana i pseudohodowlana

Akwarysta hodowca musi przede wszystkim zdawać sobie sprawę, że praca hodowlana prowadzona w rozsądnych granicach wzmacnia dany gatunek i przyczynia się do jego genetycznego doskonalenia poprzez eliminowanie z populacji niechcianych lub niekorzystnych genów. Odbywa się to poprzez selekcję, dobór osobników rodzicielskich oraz usuwanie (brakowanie) z dalszej hodowli osobników chorych, słabych lub nieodpowiadających określonym standardom fenotypowym (czyli w praktyce zespołowi cech dostrzegalnych organizmu, będących wynikiem oddziaływania czynników środowiskowych na genotyp). Wielokrotnie jednak praca hodowlana może przybierać niebezpieczne formy.

Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy nieświadomy zagrożeń akwarysta kojarzy ryby w bliskim pokrewieństwie (chów wsobny, czyli krewniaczy, inbred), przeprowadza nieodpowiedzialne krzyżowania [np. pomiędzy różnymi gatunkami lub odmianami w obrębie danego taksonu (między innymi pyszczaki z jezior afrykańskich) , wydelikacające organizm (osłabienie żywotności i płodności)] oraz ostrą, jednostronną selekcję na jakąś cechę fenotypową (np. czarna mutacja skalara z welonowo wydłużonymi płetw...