Lekarz weterynarii jako biegły sądowy z zakresu kynologii


Jan Borzymowski

Jakiś czas temu pisałem na łamach MW on-line na temat liczebności psów w Polsce. Według badań OBOP z 2003 r. za bardzo prawdopodobną uznano liczbę ok. 9 mln psów. Jeżeli przyjąć jako prawidłowość występowanie w naszym kraju zjawiska złego nadzoru nad czworonogami, to normą staje się uruchamianie działań wymiaru sprawiedliwości (ryc. 1 i 2). W takiej sytuacji bardzo prawdopodobne jest sięganie Temidy po lekarzy weterynarii jako konsultantów - biegłych z zakresu kynologii.

Do takiego wniosku upoważnia mnie fakt istnienia bardzo nielicznej grupy ustanowionych biegłych sądowych z wspomnianego zakresu. Znaczna część biegłych zrezygnowała z powodów ekonomicznych - wysokości stawki honorarium, a także odległych terminów realizacji wypłat za pracę. Wprawdzie od 6.V.2013 r. stawka godzinowa biegłego została nieco podwyższona i obecnie wynosi 31,97 zł brutto, nie zmienia to jednak złożonego trybu realizacji ekwiwalentu za pracę. Jednocześnie wymieniony fachman musi legitymować się - i słusznie - wyższym wykształceniem i doskonałą znajomością tematu kynologii. W połączeniu z konieczną znajomością zasad funkcjonowania prawa stwarza to trudne do spełnienia warunki. Można więc uznać, że lektura dodatku on-line Magazynu Weterynaryjnego stanie się pomocna dla każdego lekarza weterynarii, który będzie chciał działać na rzecz wymiaru sprawiedliwości.

Trzeba jednak wiedzieć, że ustanowienie biegłego sądowego wiąże się z pewnymi konsekwencjami, którym należy się podporządkować. Minister sprawiedliwości rozporządzeniem z dnia 24 stycznia 2005 roku w sprawie sądów (Dz. U. Nr 15, poz. 133) określił m.in. tryb ustanawiania biegłych sądowych, pełnienia przez nich czynności oraz zwalniania ich z funkcji. Zgodnie z §5 tego rozporządzenia, biegły sądowy nie może odmówić wykonania należących do jego obowiązków czynności w okręgu, przy którym...