Pies, osobowość, zachowanie


Jan Borzymowski

Zdarza się, że lekarz weterynarii spotyka się z prośbą o wyjaśnienie zachowań psa, czasami innych, niż się spodziewaliśmy. Oto kilka refleksji na ten temat.

Psychika zwierząt, ze względu na ograniczone możliwości komunikacji werbalnej, to trudny temat. Jest przedmiotem różnego typu rozważań, dyskusji, prac naukowych czy też aspirujących do tej rangi. Wiedza z tego zakresu wydaje się szczególnie ważna, kiedy dotyczy zwierząt obecnych w naszym codziennym życiu, w tym psów. Powstało wiele teorii na temat osobowości czworonoga, złożonej inteligencji itd. Na pewno wiemy dziś znacznie więcej niż kilkaset, a nawet kilkadziesiąt lat temu.

Jak dalece współczesna wiedza zbliża się do obiektywnej prawdy - trudno powiedzieć. Kto to wie? Pies jako "kartezjańska maszyneria" to na pewno przeszłość. Spotkałem się ze zdaniem, że teoria Kartezjusza, w myśl której zwierzę jest maszyną, rzuca pewien cień na współczesny behawioryzm. Termin ten oznacza bowiem nie tyle badanie zjawisk psychicznych, co skupienie uwagi na postępowaniu w oderwaniu od świadomości. W myśl takiego założenia akty fizjologiczne i reakcje ruchowe stanowią reakcję na bodźce z otoczenia, ze świata zewnętrznego.

Tego typu rozumowanie może budzić u niektórych osób wątpliwości. Jedno jest pewne - należy zachować wielką ostrożność w rozważaniach nad niebywale delikatną materią konfiguracji spraw "ducha i ciała". Stwierdzone jest bowiem, że koncepcje behawioralne, poza badaniami laboratoryjnymi, nabierają zupełnie innej barwy. Domniemanie istnienia świadomych stanów umysłu u psów wydaje się potwierdzać codzienne doświadczenie z ulubionymi czworonogami. Obserwacje poczynione przez osoby, które mają psy, potwierdzają stany emocjonalne tych zwierząt, czytelne pragnienia, lęki, oznaki zaufania, miłości, strategię postępowania itp. itd. Tak więc teoria, że jedynie mowa może stanowić potwierdzenie rozumu, budzi uzasadnione wątpliwości.

Konrad Lorenz, aus...