Wilk, wilczur, owczarek alzacki


Jan Borzymowski

Pisząc na temat obowiązującej od 1 stycznia 2012 r. nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, poruszyłem kwestię "psiego krajobrazu" naszego kraju. Niewątpliwie jest on bardzo zróżnicowany. W masie napotykanych psów najczęściej jednak można spotkać tak zwane popularnie "wilczury". Przyjrzyjmy się bliżej temu zjawisku. Wilk, wilczur, owczarek alzacki - te wszystkie potoczne, ale błędne nazwy kojarzą się jednoznacznie z najpopularniejszą i najszerzej rozpowszechnioną rasą psów na świecie, której nazwa według wzorca FCI nr 166 brzmi: owczarek niemiecki (Deutscher Schaferhund).

Pierwszy wzorzec owczarka został opracowany w 1899 roku. Psów tych jest na świecie około miliona. Rozróżnia się dwie rasy, ze względu na długość włosa (owczarek niemiecki krótkowłosy i owczarek niemiecki długowłosy). Wielu kynologów uważa, chyba słusznie, że owczarek niemiecki stanowi szczytowe osiągnięcie hodowców niemieckich. Trudno wymienić wszystkie zalety tego psa. Odważny, inteligentny, bezgranicznie oddany swemu panu. Ma doskonały węch, niektórzy twierdzą, że najlepszy spośród wszystkich psów. Dlatego m.in. jest najwyżej cenionym psem do wszelkiego rodzaju zadań specjalnych, policyjnych, tropienia, pościgów, odnajdywania zaginionych, w ratownictwie górskim, jako przewodnik niewidomych itp. Paradoksalnie, te wszystkie zalety owczarka miały również swój negatywny skutek. Jednym z wyróżników omawianej rasy jest to, że żadna inna rasa nie przyczyniła się w takim stopniu do zapełnienia świata różnymi kundlami owczarkopodobnymi.

Pisząc o owczarku niemieckim, nie można pominąć człowieka, który ma wielkie zasługi dla powstania rasy i niemalże jest jej twórcą. Rotmistrz Max von Stephanitz, autor bodajże najobszerniejszej, bo ponad 1000-stronicowej monografii poświęconej tej rasie, rozpoczął swoje znamienne w skutkach działania hodowlane od psa, którego nazwał Horand von Grafrath (nr 1 w księdze hodowlanej owczarków niemieckich). Pierwotnie pies ten n...