Najpotężniejsze psy świata


Jan Borzymowski

Pisałem już o różnych motywach posiadania psa. Do najczęściej występujących należy obrona osób, ochrona mienia, towarzystwo, powiernictwo itp. itd. Obok wymienionych oczekiwań nie bez znaczenia może być zwykła ludzka próżność. Wszak dążeniem wielu osób jest chęć wyróżnienia się w masie bliźnich. Zjawisko to przybiera różne formy. Nie każdy człowiek może osiągnąć sławę Alberta Einsteina czy popularność Mariusza Pudzianowskiego. W związku z tym normalnym zjawiskiem jest poszukiwanie innych możliwości "zaistnienia". Jedną z nich jest posiadanie czegoś wyjątkowego, pięknego, rzadko spotykanego. To może być pies.

Wszak można być postrzeganym niejako za pośrednictwem "drugiego końca smyczy". Nie chodzi oczywiście o pospolitego "ciapka", których jest w Polsce kilka milionów. To musi być zwierzę rzadko spotykane. Ale wejście w posiadanie psa wyjątkowego nie jest sprawą prostą, gdyż szukamy czworonoga o cechach niepospolitych. Takim wyróżnikiem może być wyjątkowa wielkość, np. przedstawiciel rasy bardzo małych rozmiarów lub wręcz przeciwnie - canis o możliwie dużej masie, a jednocześnie wyróżniający się wzrostem.

Jest cała grupa ras psów, które spełniają wymieniony warunek. Do stosunkowo licznie występujących i tym samym najlepiej znanych należą: dog niemiecki, bernardyn, mastino napoletano, owczarek kaukaski czy owczarek środkowoazjatycki. Są to rasy wyróżniające się znacznym wzrostem, a wśród nich zdarzają się egzemplarze wybitnie rosłe, ponadprzeciętne. Kiedyś w Mińsku, na Białorusi, sędziowałem "azjatę" o wzroście cielaka i wadze przekraczającej 100 kg. Ale to rzadko spotykany wyjątek. Podobnie zdarzają się bernardyny o masie ponad 100 kg. Są to jednak psy znane i choćby z tego powodu nie wzbudzają sensacji swoim pojawieniem się.

Znalazłoby się więcej stosunkowo znanych ras psów tzw. dużych rozmiarów. Niektóre z nich nie mają w swoich standardach górnego limitu wzrostu, a wręcz przeciwnie - występuje dolny limit, o...