Dla kogo i jaki pies?


Jan Borzymowski

Na całym świecie występuje zjawisko koegzystencji człowieka z różnymi zwierzętami domowymi. Wyjątkową pozycję w tym układzie zajmuje pies. Wiele uwagi poświęca się temu zwierzęciu i nie kończy się ona na hodowli i sprawach zdrowia. Znaczna część różnego typu problemów kryje się w pojęciu "chów psa". Tu bowiem zawiera się najwięcej zagadnień natury psychologicznej, etycznej, prawnej i wszelkie związane z nimi konsekwencje. Dlatego wybór odpowiedniego psa nie należy do łatwych decyzji.

Skoro tak, to nietrudno przewidzieć następujące pytanie: "Panie doktorze, proszę mi doradzić, jaki piesek byłby dla mnie odpowiedni?". Z takim pytaniem spotykają się niejednokrotnie lekarze weterynarii. I zaczyna się kłopot. Lekarz weterynarii to przede wszystkim specjalista od wszelkiego typu problemów zdrowotnych lub rozwojowych zwierzęcia, a nie konsultant w zakresie dobrej kooperacji człowieka z psem. Klient gabinetu weterynaryjnego obdarza jednak doktora zaufaniem i nie można uniknąć odpowiedzi na postawione pytanie... Wbrew pozorom odpowiedź jest trudna, bo w grę wchodzą różne cechy fizyczne i psychiczne, a także oczekiwania "obydwu końców smyczy". Inne będą potrzeby wysportowanej, silnej i aktywnej osoby, a inne starszego, samotnego człowieka o ograniczonej sprawności. Inne będą potrzeby bernardyna, inne charta, a jeszcze inne bolończyka czy pinczerka miniaturowego.

Problematyka jest bardzo złożona i oprócz prozaicznych kwestii bytowych występuje szereg subtelnych akcentów. Może zabrzmi to paradoksalnie, ale uważam, że spełnienia niektórych pięknych idei często poszukujemy w świecie zwierząt. Przyjaźń, miłość, uczciwość, niezawodność we współczesnym świecie uległy pewnej dewaluacji. Kiedy ludzie zawodzą, bywa, że to nasi "bracia mniejsi" mają zaspokoić oczekiwania, a przynajmniej stworzyć pewną ich namiastkę. W dzisiejszym, pełnym zagrożeń świeci...