Nekropolie dla psów - konieczność czy sentyment?


Jan Borzymowski

Może jedno i drugie. Pisałem wcześniej, że w Polsce jest ok. 9 mln psów. Rotacja - ich odchodzenie - następuje co kilka-kilkanaście lat. Zaryzykuje tezę, że większość psów, a także innych zwierząt domowych jest grzebana w przydomowych ogródkach, na działkach, w lasach itp. miejscach. Bywa, że zwłoki zwierzęce są wrzucane do pojemników na śmieci i lądują na wysypisku. Oczywiście prawo tego zabrania i są bardzo ostre restrykcje za takie postępowanie.

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (1774/2002) wskazuje na konieczność kremacji zwłok zwierzęcych lub pochowania ich w odpowiednio wyznaczonym terenie. Polskie przepisy zabraniają grzebania zwierzęcych zwłok w przypadkowych miejscach. Stwierdzenie tego typu samowoli powoduje w konsekwencji konieczność rekultywacji gleby. Koszt takiej operacji sięga wielu tysięcy złotych i obciąża sprawcę. Przychodnie weterynaryjne mają podpisane umowy z firmami utylizacyjnymi, które spełniają wymagania europejskie, tzn. dysponują technicznymi możliwościami kremacji. Natomiast prywatny człowiek najczęściej nie wie o takiej możliwości i szuka rozwiązania we własnym zakresie.

Według informacji uzyskanej w firmie zajmującej się utylizacją (kremacją) martwych zwierząt domowych, najczęściej psów, usługi obejmują ok. 15% przypadków. Może to oznaczać, że większość martwych zwierząt domowych jest chowana niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Na średni czas życia człowieka - nieco ponad 70 lat - przypada śmierć sześciu pokoleń psów. Z prostego wyliczenia wynika, że w czasie naszego życia odchodzi ok. 54 mln psów. Część z nich jest chowana w ziemi, w różnych mni...