Żółw wonny - alternatywa pośród żółwi wodno-lądowych


Lek. wet. Łukasz Skomorucha
Przychodnia Weterynaryjna "Salvet", Warszawa

Wśród żółwi wodno-lądowych najpowszechniej utrzymywanych przez osoby prywatne należy wymienić żółwia czerwonolicego (Trachemys scripta elegans), żółwia żółtobrzuchego (Trachemys scripta scripta), żółwia żółtolicego (Trachemys scripta trootsii) i żółwia ostrogrzbietego (Grapthemys pseudogeographica). Dnia 5 kwietnia 2012 r., po wejściu w życie rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 9 września 2011 r. w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym (Dz. U. 11.210.1260), wszystkie wymienione gatunki zostały uznane za gatunki inwazyjne i ich hodowla wymaga w związku z tym specjalnego zezwolenia ze strony Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

Z pewnością spowoduje to spadek ich popularności, chociażby przez zmniejszenie dostępności i zapewne wzrost cen. Faktem jest, że utrzymująca się jeszcze kilkanaście lat temu moda na żółwie czerwonolice spowodowała, iż obecnie gatunek ten można spotkać w wielu naturalnych i sztucznych zbiornikach wodnych na terenie niemal całego kraju, szczególnie w okolicach silnie zurbanizowanych. Sprzedawane bowiem jako młode, intensywnie wybarwione osobniki, w miarę upływu czasu rosły, osiągając znaczne rozmiary (długość karapaksu dorosłych osobników może sięgać 30 cm), stając się dość kłopotliwymi lokatorami. Alternatywą dla miłośników wodno-lądowych żółwi mogą być inne, obecnie jeszcze mało popularne gatunki. W niniejszym opracowaniu zaprezentuję żółwia wonnego Sternotherus odoratus, niewielki gatunek pochodzący z Ameryki Północnej.

Żółw wonny nazywany jest także żółwiem piżmowym, ta druga nazwa jest jednak mniej precyzyjna, odnosi się bowiem także do blisko spokrewnionego gatunku Sternotherus minor. Należy do rodziny mułowcowatych (Kinosternidae), niewielkiej, bo liczącej około 25 gatunków pogru...