Rozmnażanie północnoamerykańskich węży z rodziny Colubridae w warunkach hodowli. Cz. II


Mgr Piotr Piliczewski

Przedstawiam Państwu kolejną część artykułu poświęconego rozmnażaniu w warunkach wiwaryjnych jednej z najpopularniejszych w hodowli grup węży. W poprzedniej części omawiałem teoretyczne założenia hodowli tych gadów, dobór osobników do hodowli, zagadnienie dojrzałości hodowlanej, rozpoznawanie płci, a także postępowanie przygotowujące zwierzęta do rozrodu. W drugiej części zamierzam natomiast omówić właściwe czynności związane z hodowlą, czyli między innymi sposoby kojarzenia par.

Gody i kojarzenie par

U wszystkich omawianych gatunków gody wyglądają bardzo podobnie. Samiec znajdujący się na terytorium samicy zaczyna niezwłocznie podążać za pozostawianymi przez nią śladami zapachowymi. Gdy już dotrze do ich źródła i ją napotka, zaczyna pocierać jej ciało żuchwą i przednią częścią ciała. Zazwyczaj w tym momencie samica rusza, prowadząc za sobą samca, który stara się przynajmniej częściowo pozostawać z nią w bezpośrednim kontakcie, przylegając do jej grzbietu i pocierając ją wibrującymi ruchami ciała. Jeśli samica jest zainteresowana, także odpowiada drganiem ciała. Jeżeli porusza się ona zbyt szybko, samiec może przytrzymywać ją szczękami.

W końcowym etapie zalotów gotowa do krycia samica jest nieruchoma lub drży, czasami unosi też do góry ogon. Samiec zagina tylny odcinek ciała i pociera swoją okolicą kloakalną tarczkę analną samicy. Zwykle prowadzi to do jej odgięcia, co umożliwia wprowadzenie jednego z hemipenisów. Do kopulacji może dochodzić w ciągu kilkunastu minut do kilku dni od momentu rozpoczęcia zalotów, w hodowli zwykle następuje ona po 10-60 minutach. Trwa od kilkunastu minut do ponad doby. Po rozłączeniu się z samicą samiec potrzebuje okresu regeneracyjnego, zwykle co najmniej dwunastogodzinnego. W terrarium ponowna kopulacja ma najczęściej miejsce 24-48 godzin po poprzedniej.

Jeśli pomimo natarczywych zalotów samca samica zrzuca go z siebie, ucieka przed nim, chwycona szczękami gwałtownie się wije, n...