Pojedynczo czy też w grupie? Dylemat moralny przy chowie żółwi oraz innych gadów. Cz. I. Żółwie wodno-lądowe


Wojciech Urynowicz

Każdy odpowiedzialny opiekun stara się zapewnić swojemu pupilowi jak najlepsze warunki. Im bardziej jednak zagłębia się w tematykę chowu i hodowli zwierząt, tym więcej ma różnego rodzaju wątpliwości oraz pytań. Na większość z nich można bez problemu znaleźć odpowiedź w literaturze lub w specjalistycznych magazynach. Niestety niektóre dylematy są dużo bardziej skomplikowane i nie mają prostych rozwiązań. Jednym z tych dylematów jest wątpliwość co do liczby osobników, z których powinna składać się grupa hodowlana.

Powszechnie wiadomo, że większość ptaków oraz ssaków trzymanych w domach zdecydowanie lepiej czuje się w towarzystwie. W literaturze poświęconej rybom akwariowym często można spotkać informacje o tym, które gatunki są towarzyskie i mogą przebywać z innymi rybami, a które są silnie terytorialne i powinny być trzymane w obrębie gatunku, a nawet pojedynczymi parami. Jeżeli chodzi o hodowlę gadów, to zazwyczaj poleca się trzymanie zwierząt haremami, gdzie na jednego samca przypada co najmniej jedna samiczka. Gdy jednak ktoś na forum albo na spotkaniu terrarystycznym zada pytanie, czy dany gatunek lub grupa odczuwa samotność, wszyscy jednomyślnie odpowiadają, że gady nie potrzebują towarzystwa, a więc brak współlokatora nie wpływa na ich samopoczucie. Mimo wszystko należałoby się zastanowić, jak duże jest zagęszczenie osobników w ich środowisku naturalnym? Czy często dochodzi do spotkania kilku osobników, czy też jedynie podczas okresu rozrodczego?

Głównym celem chowu zwierząt wiwariowych jest zapewnienie im warunków najbardziej zbliżonych do tych, jakie panują w środowisku występowania. Jeżeli jednak trzymamy pojedynczo zwierzęta należące do gatunku występującego licznie na danym obszarze, czy osiągamy postawiony sobie cel? Wiwarium powinno być zawsze wycinkiem biotopu tych zwierząt. Gdy ktoś kupuje w sklepie zoologicznym papugę, sprzedawca zazwyczaj doradza dokupienie towarzystwa, bo zwierzę będzie się ...