Akcja Sterylizacji Zwierząt, Panama, maj 2011. Polski weterynarz na równiku


Lek. wet. Alicja Oczachowska-Bęben

Początek. Luty 2011, zima, poniedziałek

Rezygnuję z heroicznej akcji odkopania samochodu i opatulona po sam czubek nosa, brnę w zaspach do najbliższego przystanku komunikacji miejskiej. Nos w temperaturze -20 stopni marznie niemiłosiernie i czuję się całkowicie usprawiedliwiona, aby ponarzekać na okrutną polską zimę. Przemoczona docieram do gabinetu. Myślę, że scenariusz pracowitego poranka jest dobrze znany Koleżankom i Kolegom działającym w lecznictwie czworonożnych braci mniejszych. Ten zimowy poniedziałek nie wyróżnia się niczym szczególnym, do czasu kiedy w przerwie postanawiam sprawdzić pocztę mailową. A tam...

Wiadomość zza oceanu

"Organizacja Spay Panama pilnie potrzebuje lekarzy weterynarii. Czy dysponuje Pani czasem, aby pomóc nam w drugiej połowie maja?".

Tekst jest krótki i bezpośredni. Czytam go kilkakrotnie i czuję, jak z każdym słowem rośnie we mnie determinacja. Już podjęłam decyzję - jadę. W tym momencie muszę wspomnieć, że nie obyło się niestety bez problemów, rozmaitej natury komplikacji i długich tygodni przygotowań do wyprawy. Sprawdzanie poziomu moich umiejętności lekarsko-chirurgicznych. Rozmowy z fundacją, opracowywanie harmonogramu pracy. Szczepionki, leki na malarię i wreszcie to najtrudniejsze - koszty wyjazdu. Z wielką pomocą przyszła firma Vetoquinol, która zainteresowała się misją i została jej głównym sponsorem. To właśnie dzięki Vetoquinol 24 maja 2011, na pokładzie potężnego boeinga, przekroczyłam Atlantyk i wylądowałam w Ameryce Środkowej.

Spay Panama Foundation

Fundacja Spay Panama od ponad dziesięciu lat zajmuje się kontrolą populacji zwierząt bezdomnych i wolno bytujących na terenie Panamy. Jej siedziba - w postaci szpitala dla zwierząt - mieści się w jednej z biedniejszych dzielnic miasta i funkcjonuje dzięki pracy wolontariuszy z całego świata. Fundacja zatrudnia jednego lekarza weterynarii oraz ochotników - najczęściej studentów ostatnich lat medycy...