Aspekty prawne hodowli żółwi i innych zwierząt terrariowych Cz. III. Gatunki niebezpieczne


Wojciech Urynowicz

Wśród zwierząt hodowanych przez terrarystów znajdują się również gatunki niebezpieczne dla życia i zdrowia ludzi. Moda na hodowlę zwierząt egzotycznych w naszym kraju sięga już XIX w. Od tego czasu terrarystyka ogromnie rozwinęła się pod względem liczby utrzymywanych gatunków, a także stanu wiedzy na temat ich chowu i hodowli. Istotną gałęzią terrarystyki są również zwierzęta niebezpieczne, które dopiero w listopadzie 2011 r. doczekały się uregulowania prawnego.

Co to jest gatunek niebezpieczny?

Warto zastanowić się, jakie kryterium decyduje o tym, czy dany gatunek zwierzęcia można uznać za gatunek stanowiący zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka, zwany w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 3 sierpnia 2011 "gatunkiem niebezpiecznym". Niestety, taka definicja nie istnieje, prawdopodobnie dlatego, że większość zwierząt może stanowić poważne zagrożenie. Oczywiście wielu osobom określenie "zwierzęta niebezpieczne" kojarzy się ze zwierzętami drapieżnymi i jadowitymi. Wydawałoby się to słuszne, jednakże gatunkiem drapieżnym jest zarówno wilk, lis, niedźwiedź, jak i hodowana w akwarium pielęgnica lub też popularna w terrarystyce modliszka. Dodatkowo nie należy zapominać również o naszych czworonożnych przyjaciołach psach. Jednakże już od 1997 aż 11 ras psów zostało uznanych za niebezpieczne. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne zostało zaktualizowane 28 kwietnia 2003 roku.

Z kolei zwierzęta jadowite to wszystkie gatunki wprowadzające jad do ciała swojej ofiary za pomocą kolców, zębów jadowych, żądeł etc. W wyobrażeniu społeczeństwa definicja ta odnosi się do węży jadowitych (m.in. grzechotników, kobr, żmij), ptaszników (potocznie nazywanych niesłusznie tarantulami) oraz skorpionów. Nie sposób nie zgodzić się, że wiele z tych gatunków stanowi realne zagrożenie. Jad może mieć działanie neurotoksyczne (porażające układ nerwowy) lub hem...