Choroby koni centralnej Azji


Lek. wet. Dagmara Dobrzyń
Szpital dla koni EQUIVET w Gliwicach

Wiedza typowego koczownika żyjącego na azjatyckim stepie na temat chorób zakaźnych i ich epizootiologii jest ciągle na bardzo niskim poziomie. Choć w okolicach stolicy Mongolii korzystanie z usług ludzi specjalizujących się w leczeniu zwierząt jest coraz bardziej powszechne, to w rejonach oddalonych od stolicy, jak również w wielu innych, sąsiadujących z Mongolią krajach poziom lecznictwa koni i innych zwierząt nie uległ zmianie od wieków. Tutaj nomadzi nadal leczą konie samodzielnie, jak również wykonują wszelkiego rodzaju zabiegi, z kastracjami włącznie.

Wstęp

Przedmiotem badań były konie z terenu Mongolii (zarówno te hodowane i użytkowane przez pasterzy, jak i żyjące na wolności konie Przewalskiego), jak również rosyjskiej Syberii oraz południowo-zachodnich Chin. W badaniach wykorzystano dostępną literaturę dotyczącą tych zwierząt i zagadnień bezpośrednio z nimi związanych, informacje uzyskane od nomadów stepowych podczas wypraw na tereny Mongolii, Rosji i Chin oraz przede wszystkim obserwacje własne.

Lecznictwo w bardziej wyludnionych rejonach Azji ogranicza się właściwie do podstawowych, bardzo archaicznych metod (np. opatrywanie ran), tylko dostępnymi środkami, które stanowią mieszanki alkoholowe czy ziołowe przygotowywane przez właścicieli zwierząt bądź - o ile takowi jeszcze są - okolicznych szamanów.

Przykładem niskiego poziomu wiedzy na temat lecznictwa i dostępnych metod w Mongolii jest śpiewanie pieśni koniom, których w inny sposób koczownicy nie są w stanie uleczyć. Wierzą bowiem, że takie pieśni mają właściwości uzdrawiające.

Mongołowie bardzo chcieliby leczyć swoje konie, brak im jednak niezbędnej wiedzy i możliwości. Z braku podstawowych artykułów leczniczych zmuszeni są szukać innych rozwiązań, jeszcze bardziej prymitywnych. Obserwowano na przykład, jak konie i bydło były spryskiwane w...