Dobrostan jako ważny element obecnej produkcji drobiarskiej


Dr inż. Sebastian Nowaczewski
Katedra Hodowli i Użytkowania Drobiu, UP w Poznaniu

W latach 60. ubiegłego wieku w drobiarstwie zaczęto kłaść coraz większy nacisk na intensyfikację produkcji jaj oraz mięsa. Wiązało się to niewątpliwie ze znaczną zmianą warunków utrzymania ptaków, generującą szereg czynników stresotwórczych. Można tu zaliczyć chociażby nieprawidłowe parametry termiczno-wilgotnościowe, zbyt dużą obsadę ptaków na jednostce powierzchni, często ograniczony jednoczesny dostęp wszystkich zwierząt do karmideł lub poideł oraz szereg zabiegów zootechnicznych, jak np. przycinanie dzioba, amputacja grzebienia czy przymusowe przepierzanie i podskub.

Z kolei od kilkunastu lat obserwuje się pewien odwrót od produkcji jaj czy mięsa drobiowego wyłącznie w warunkach zintensyfikowanych. Przyczynili się do tego sami konsumenci, którzy w dobie pełnej dostępności i urozmaicenia żywności na rynku, jakie są w tej chwili, zaczęli zwracać uwagę na warunki utrzymania ptaków, a przede wszystkim nie tylko na ilość, ale również jakość spożywanych produktów pochodzenia zwierzęcego. W tym mniej więcej czasie zaczęło rodzić się też pojęcie dobrostanu (ang. welfare), które obecnie przyświeca każdej produkcji zwierzęcej, nie tylko drobiarskiej, i stało się priorytetem w Unii Europejskiej, do której przecież od wielu lat należymy.

W literaturze można znaleźć wiele definicji dobrostanu zwierząt. Pierwsze z nich mówiły, że jest to stan psychofizycznej harmonii zwierzęcia (osobnika) z otaczającym go środowiskiem (Lorz, 1973; Hughes, 1976). Z roku na rok wiedza na temat samopoczucia zwierząt oraz ich reakcji na bodźce zewnętrzne, podparta wieloma badaniami, pozwoliła na wyewoluowanie najnowszych definicji charakteryzujących pojęcie dobrostanu. Opisują go one nie tylko jako zjawisko mierzalne wieloma wskaźnikami...