Gastroenterologia
Helicobacter u psów i kotów – leczyć czy nie leczyć?
dr n. wet. Ewa Kaczmar1,2
lek. wet. Paweł Mossakowski3
Wokół leczenia zakażeń Helicobacter spp. u psów i kotów ciągle narasta wiele kontrowersji i skrajnych opinii. Artykuł jest próbą przybliżenia tego trudnego zagadnienia. Infekcja może powodować m.in. nadżerkowe zapalenie żołądka, zapalenie żołądka i dwunastnicy oraz przewlekłe objawy żołądkowo-jelitowe, takie jak wymioty, biegunka, spadek apetytu i utrata masy ciała. U kotów zakażenie może mieć większe znaczenie niż u psów, ponieważ wykazano związek między zakażeniem tymi zarazkami a limfoidalną hiperplazją guzkową oraz proliferacją błony śluzowej żołądka.
Wstęp
Helicobacter spp. to bakterie Gram-ujemne o spiralnym kształcie, które występują głównie w żołądku, ale także zasiedlają jamę ustną i jelita psów i kotów. W odróżnieniu od ludzi, u których dominuje Helicobacter pylori, u psów i kotów występują inne gatunki (NHPH, ang. non-Helicobacter pylori Helicobacter species), wśród których wymienia się H. felis, H. bizzozeronii, H. salomonis, H. bilis, H. heilmannii, H. pametensis (3, 11).
Bakterie te lokalizują się na powierzchni błony śluzowej żołądka, w świetle gruczołów żołądkowych i wewnątrz komórek okładzinowych (8). Mimo pH około 1-2 NHPH przystosowują się do środowiska poprzez zdolność do lokalnego podwyższania pH dzięki produkcji enzymów neutralizujących kwas, zdolności adhezji do komórek nabłonka oraz wysokiej ruchliwości ułatwiającej penetrację śluzu (6).
Samo występowanie Helicobacter spp. w żołądku u zwierząt nie jest jednoznaczne z objawami ze strony przewodu pokarmowego. Bakterie te występują u większości (50-100%) bezobjawowych zwierząt oraz u 41-100% z objawami (3, 9). Z tego powodu ich znaczenie kliniczne pozostaje nadal kontrowersyjne. Powstaje więc pytanie, czy samo stwierdzenie obecności Helicobacter spp. stanowi wskazanie do leczenia?

