13/07/2026
Babeszjoza (piroplazmoza) psów wciąż pozostaje jednym z najczęściej rozpoznawanych zarażeń pasożytniczych w medycynie weterynaryjnej i nadal stanowi istotny problem kliniczny, pomimo szeroko propagowanych metod profilaktyki. Choroba wywoływana jest przez pierwotniaka Babesia canis, którego głównym wektorem w warunkach europejskich jest kleszcz Dermacentor reticulatus (1).
Choroba ma charakter sezonowy, z dwoma wyraźnymi szczytami zachorowań – pierwszym przypadającym na okres kwiecień-maj oraz drugim obserwowanym we wrześniu-październiku (2). Początkowe objawy babeszjozy mają zwykle charakter nieswoisty i obejmują posmutnienie, apatię, spadek apetytu, a także przyspieszenie czynności serca oraz zwiększenie częstości oddechów. Rzadziej obserwuje się objawy neurologiczne (3). W dalszym przebiegu choroby pojawia się gorączka oraz bladość błon śluzowych, będąca następstwem hemolizy, a następnie ich zażółcenie. Często obserwuje się również ciemne zabarwienie moczu wynikające z hemoglobinurii, a niekiedy także wymioty i biegunkę (3). Postępująca hemoliza prowadzi do zaburzeń hemostazy i może skutkować rozwojem zespołu krzepnięcia wewnątrznaczyniowego (DIC).
W wyniku wzmożonej, uogólnionej odpowiedzi zapalnej organizmu może dojść do rozwoju niewydolności wielonarządowej, obejmującej m.in. wątrobę i nerki, układ oddechowy, układ krążenia oraz trzustkę, a także do wystąpienia koagulopatii i wstrząsu (1, 2, 4). W przebiegu babeszjozy obserwuje się również liczne odchylenia w wynikach badań laboratoryjnych, takie jak trombocytopenia, niedokrwistość, zwykle o charakterze regeneratywnym, oraz leukocytoza lub leukocytopenia (3, 6). Zmiany w badaniach biochemicznych krwi zazwyczaj obejmują hiperbilirubinemię i hiperglobulinemię. W późniejszych etapach choroby obserwuje się również wzrost aktywności enzymów wątrobowych (3).
W ostatnich latach coraz większą uwagę zwraca się na wpływ zarażenia Babesia canis na mięsień sercowy oraz funkcjonowanie układu krążenia. Wodosierdzie wraz z tamponadą serca najczęściej wiązane są z obecnością nowotworów serca lub worka osierdziowego (5), celem niniejszego artykułu jest jednak zwrócenie uwagi na fakt, że ich przyczyną może być również babeszjoza.
Do lecznicy zgłosili się opiekunowie 10-letniego psa mieszańca o masie ciała 33 kg. W wywiadzie podano, że zwierzę z dnia na dzień stało się wyraźnie apatyczne, a dodatkowo pojawiły się wymioty o brunatnym zabarwieniu.
W badaniu klinicznym stwierdzono znaczne osłabienie – pacjent pozostawał w pozycji leżącej i słabo reagował na bodźce, wykazywał silny dyskomfort podczas badania palpacyjnego jamy brzusznej. Badaniem morfologicznym krwi stwierdzono neutropenię oraz nieznaczną trombocytopenię (ryc. 1). Badania biochemiczne ujawniły podwyższoną aktywność aminotransferazy alaninowej, wzrost stężenia mocznika i kreatyniny oraz zaburzenia gospodarki elektrolitowej w postaci nieprawidłowych wartości sodu i potasu (ryc. 2).
Z uwagi na brak regularnie stosowanej profilaktyki przeciwko pasożytom zewnętrznym oraz uzyskane wyniki badań laboratoryjnych wykonano kilkakrotnie rozmazy krwi obwodowej, w których nie stwierdzono obecności B. canis. Również szybki test płytkowy w kierunku innych chorób odkleszczowych (borelioza, erlichioza, anaplazmoza, dirofilarioza) dał wynik ujemny.
W związku z powyższym diagnostykę rozszerzono o oznaczenie swoistej lipazy trzustkowej, której podwyższona wartość wskazywała na ostre zapalenie trzustki (ryc. 3). Badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej ujawniło obecność niewielkiej ilości wolnego płynu.
Psa poddano hospitalizacji, zastosowano płynoterapię, maropitant, metamizol sodowy, omeprazol, sukralfat oraz amoksycylinę z kwasem klawulanowym. Dodatkowo podawano komercyjnie dostępne preparaty weterynaryjne zawierające substancje o działaniu hepato- i nefroprotekcyjnym.
Po 24 godzinach hospitalizacji nie zaobserwowano istotnej poprawy stanu ogólnego. W badaniu USG jamy brzusznej stwierdzono zwiększenie ilości wolnego płynu. Ze względu na bardzo zły stan ogólny psa oraz postępujące wodobrzusze pacjenta skierowano na badanie kardiologiczne. W echokardiografii uwidoczniono znaczną ilość płynu w worku osierdziowym, powodującą tamponadę prawego przedsionka (ryc. 4).
Ryc. 4. Obraz ultrasonograficzny przedstawiający wodosierdzie z tamponadą prawego przedsionka. Zdjęcie dzięki uprzejmości lek. wet. Wojciecha Tobisa.
Wykonano punkcję worka osierdziowego, ściągnięto krwisty płyn (ryc. 5), tym samym skutecznie odbarczając serce. Początkowo jako najbardziej prawdopodobną przyczynę rozwoju wodosierdzia przyjęto proces nowotworowy zlokalizowany w obrębie serca lub klatki piersiowej (7). Kolejnym planowanym etapem diagnostycznym, po stabilizacji stanu pacjenta, miało być badanie tomograficzne klatki piersiowej w celu lokalizacji zmian rozrostowych. Cytologia płynów pobranych z worka osierdziowego rzadko umożliwia rozpoznanie i różnicowanie nowotworów serca (7), w tym przypadku jednak badanie zostało wykonane i ku zaskoczeniu w erytrocytach uwidoczniono bardzo liczne pierwotniaki Babesia canis (ryc. 6).